Zespół astronomów wykrył słabą i rozproszoną poświatę otaczającą nasz Układ Słoneczny, korzystając z danych z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a. Blask, nazwany SKYSURF (Jasność powierzchni nieba), nie jest spowodowany żadnym znanym źródłem światła i pozostaje niewyjaśniony.

 

Naukowcy początkowo szukali śladów międzygwiazdowego gazu wodorowego, który wypełnia przestrzeń między gwiazdami. Użyli specjalnego instrumentu na Hubble’u o nazwie COS (Cosmic Origins Spectrograph) do pomiaru światła ultrafioletowego, które jest pochłaniane przez atomy wodoru wzdłuż różnych linii widzenia.

Zauważyli jednak, że po odjęciu absorpcji wodoru zawsze pozostaje trochę światła resztkowego. To światło było jednolite na całym niebie i nie zmieniało się w czasie ani w zależności od położenia. Naukowcy twierdzą, że ta szczątkowa poświata nie jest spowodowana żadnymi efektami instrumentalnymi ani gwiazdami tła.

 

 

Naukowcy twierdzą, że jednym z możliwych wyjaśnień tej szczątkowej poświaty jest to, że nasz wewnętrzny Układ Słoneczny zawiera delikatną kulę pyłu z komet, które wpadają do Układu Słonecznego ze wszystkich kierunków, a poświata to światło słoneczne odbijające się od tego pyłu12. Przyznają jednak, że ta hipoteza ma pewne problemy i wymaga dalszych testów.

Inną możliwością jest to, że poświata jest związana z jakimś nieznanym procesem fizycznym w przestrzeni międzygwiezdnej lub w naszej heliosferze, którym jest bańka naładowanych cząstek wydmuchiwanych przez wiatr słoneczny3. Naukowcy mają nadzieję, że przyszłe obserwacje za pomocą Hubble’a lub innych teleskopów pomogą im rozwiązać tę kosmiczną zagadkę.

 

 

Teleskop Webba działa już rok. Efekty zaskoczyły nawet naukowców

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *